social media

Translate

piątek, 11 września 2015

Denko,sierpień 2015

 Witam Was serdecznie !
Niesamowite,że kolejny miesiąc za Nami. Wiem,że powtarzam się z tym co miesiąc,ale zawsze jestem pod wrażeniem tego jak czas szybko mija. Nie wiem jak Wam,ale mi dni zupełnie się nie dłużą,bo codziennie robię coś przez co dni mijają w błyskawicznym tempie :)
W zeszłym miesiącu zużywanie zaczętych produktów szło mi słabo,ale to świadczy między innymi o tym,że nie mam pootwieranych kilku(nastu) produktów naraz,które kończą się zazwyczaj w jednym czasie ;)

Ale przejdźmy do tematu dzisiejszego postu,abym mogła w końcu pozbyć się tych pustych opakowań i zbierać kolejne.



























Jeśli chodzi o moją pielęgnację włosów w sierpniu to wyszła bardzo słabo. Zawsze staram się używać minimum raz w tygodniu maskę,którą trzymam ok.pół godziny. W tym miesiącu udało mi się to raz może dwa ...
Dlatego zużyłam tylko BioSilk oraz kapsułki regenerujące pisałam o nich,więc odsyłam Was TU i TU.



 O pielęgnacji włosów zapomniałam,ale o myciu się nie ;)
Luksja,olej sezamowy ze składnikami balsamu do ciała - jak dla mnie to kompletna pomyłka! Śmierdziało,lało się jak woda z kranu,a obok balsamu to to może tylko stało ;) Na szczęście kosztował tylko parę złotych,więc jakiś plus jednak się znalazł.
Olejek Hegron - Napisane jest,że nie nadaje się do stosowania w kąpieli ja jednak używałam go po peelingu i jestem bardzo zadowolona. Mimo,że myłam nim ciało,a później spłukiwałam go spisała się świetnie. Skóra była miękka i gładka.
Balea,żel pod prysznic Maracuja - ten żel też średnio się u mnie sprawdził,ale pachniał całkiem przyjemnie. Do tej wersji zapachowej raczej bym nie wróciła,ale do innych jak najbardziej.
Body Scrub with Seasalt ZEN FRESH - powiem krótko UWIELBIAM! Pisałam o nim tutaj -> klik



Rexona - ostatnia z moich zapasów,na szczęście. Zaczęła mnie dusić i nie sprawdzać się w sytuacjach kiedy na to liczyłam. Mimo wieloletniej przyjaźni na jakiś czas nie planuję "spotkań". Obecnie używam Sanex i jestem bardzo zadowolona.
Love Express i Red Passion - oba bardzo fajne zapachy po które z przyjemnością sięgnęłabym ponownie. Utrzymywały się na ciele jakiś czas,na ubraniach zdecydowanie służej,a kosztowały niewiele.
Roletka Perceive od Avon - lubię ten zapach od lat i wracam do niego co jakiś czas jak bumerang.  Koleżanka w pracy chyba mi na nią rzuciła jakiś urok twierdząc,że się perfumuję jak na dyskotekę (!) i roletka rozlała mi się w torebce... Nie wiem jakim cudem,bo miałam te roletki kilkukrotnie i nigdy nic takiego się nie działo,dlatego mówię Wam,że rzuciła jakiś urok :P
Próbka od Yodeyma,RED - drugi raz mam ten zapach i również bardzo lubię. Raczej kupię kiedyś pełnowymiarowe opakowanie.


Rajstopy w spray od W7 - mam mieszane uczucia co do tego typu wynalazków. Z jednej strony poratowały mnie te rajstopy w sytuacjach kiedy jeszcze nie zdążyłam złapać słońca,a nie chciałam świecić po oczach swoimi białymi nogami. Z drugiej strony nie polecam,bo aplikacja w domu gwarantuje tym,że poza ciałem upierdolimy wszystko co jest w pobliżu :/ Chyba jednak wolałabym standardowe opakowanie samoopalacza niż spray choć osobiście naprawdę rzadko kiedy używam takich produktów.

Suplement diety RESERVE™ od Jeunesse Global - pisałam o tym wstępnie w tym poście -> klik - wciąż zapominam o zażywaniu suplementów diety... Mam zamiar wziąć się w końcu za siebie i łykać dziennie po jednej,bo szkoda mi wyrzucić skoro już zaczęłam.

I to już koniec moich zużyć z zeszłego miesiąca. A Wam jak poszło ? Dużo czy mało ?
Pozdrawiam i do następnego :*

14 komentarzy:

  1. Spory zestaw zapachów zużyłaś ;) Kusiły mnie rajstopy w sprayu, ale po tym, co napisałaś raczej ich nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic z tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie akurat koncza sie ulubione produkty do wlosow lakier nivea i szampon te kosmetyki mniej lubiane stoją a rajstopy takie mialam i nie bylam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  4. porządne denko :) z tego co pokazalas mialam tylko biosilk ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo tego :) Ja statnio już miałam się zabierać za moje pierwsze denko ale pech chciał że mama była pierwsza i wszystkie puste opakowania wyrzuciała. Trudno muszę jakiś sposób na to znaleść :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Body Scrub with Seasalt ZEN FRESH to z przyjemnością wypróbuję;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Twoich zużyć znam tylko Biosilka, którego nie używam już ze względu na średni skład... Natomiast mam w swoich zapasach żel Balea i nie mogę się doczekać aż wezmę go w swoje obroty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tych rajstop jestem ciekawa aczkolwiek chyba bym ich nie polubiła bo jednak wolałabym zwykłe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe denko. Faktycznie, dziwne, że roletka się w torebce rozlała :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tego
    Szkoda że u nas Balea nie jest tak bardzo dostępna i zawsze są powybierane rzeczy
    Uwielbiam ich żele pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
  11. Ktoś tu chyba zapomniał opisać krem z Rituals :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo za spostrzegawczość! Stawiam Ci kawę/herbatę czy co tam sobie wybierzesz ;)
      Zaraz podlinkuję recenzję tego balsamu do rąk :*

      Usuń

Jeśli już tu jesteś zostaw komentarz - wtedy mam pewność,że ktoś przeczytał co napisałam ;)
Odwiedzam wszystkich, którzy zostawiają komentarz na moim blogu.

Buziaki,Wasza M.